N –To piękne!
S –Nie mamy czasu na zachwyty, choć
przyznam, że to niezwykły widok.
A –Pan pewnie często się z takim
spotyka.
S –Nie, to drugi raz, kiedy otwieram
grób.
N –Kiedy był pierwszy?
S –Dokładnie sto lat temu. Tak, teraz
sobie przypomniałem! To trzeci raz! Z resztą oby dwa poprzednia dotyczyły też
was.
A –Nas?
S –Was. Ale teraz otwórzmy grób.
N –W tym świecie, ciągle trzeba się
spieszyć, wciąż trzeba na coś zdążyć.
A –Tak to jest w świecie bogów.
Amneris ponownie gwiżdże, po czym
przylatują gołębie. Mówi do nich ich językiem, a następnie one wrzucają magiczne
przedmioty, które trzymają w pazurach, do grobowca.
N –Źle się czuję, jak w Grobowcu
Tutenchamona. Amneris, pomocy…
Nina zaczyna się unosić, kiedy jest w
powietrzu na jej głowie pojawia się korona. Potem wiatr niesie ją przez cały
cmentarz.
A –Nino, co się dzieje?! Wracaj!
S –Koleżanko, stój! Chyba nadchodzą
czasy wybranej!
Wkrótce z grobowców zaczynają
wychodzić duchy. Niektóre unoszą się do chmur, inne wręcz czołgają się po ziemi.
Na razie !
BARWO!!! SUOPER!!!
OdpowiedzUsuńSmerfetka290101