sobota, 14 stycznia 2012

V cz. pierwszego odcinka (ostatnia) - Adventures in Egypt

Ostatnia część pierwszego odcinka. Krótka, ale na pewno jeszcze dzisiaj wstawię pierwszą część drugiego.
A, i właśnie. W ostatnim odcinku była jeszcze postać K - Kasjer, ale mówiła mało i stwierdziłem, że można się domyślić o kogo chodzi, więc nie pisałem.

Znowu w grobowcu Tutenchamona.
MN: Spójrz Nino, nie wyobrażam sobie jak w tamtych czasach można było narysować tak wyrafinowane symbole! Tata nie może przestać robić zdjęcia!
TN: Tak. Ta wycieczka jest niezwykle udana. Może dzięki niej będę mógł wreszcie założyć wideobloga.

Nina widzi na ścianie Oko Horusa, a obok niego jakiś ciąg liter, które przypominają angielskie słowa.

N: To chyba po angielsku, spójrzcie!
MN: Niemożliwe . Może to jakieś słowa, których używamy w angielskim, a wywodzą się z egipskiego?
TN: Nie. Wtedy nie było liter, a za tym idzie – słów pisanych.
N: Tak, racja. A jednak nie jestem tego pewna, choć to tak oczywiste.
MN: Może ktoś nabazgrał na ścianach. Turysta?
TN: Nie, to niemożliwe. Tu jest pełno ochroniarzy i kustosz, oczywiście.
MN: I myślisz, że oni to wszystko pilnują.
TN: Tak, oczywiście.
MN: To jak wyjaśnisz to, że nie wolno tu robić zdjęć?
TN: A, tak… (chowa aparat).
N: Hmm… Nie wiem, co o tym myśleć.
MN: Widzę grupę. Chodźcie!
N: Zaraz.
MN:  Coś się stało?
TN: Źle się czujesz?
N: Nie, ale…

Nina mdleje.
Budzi się na kamiennym łóżku, gdzieś w starożytnym Egipcie.
Przed nią korytarz, na którego końcu znajduje się wielka, szklana gablota z Kielichem i Krzyżem Ankh, maską Anubisa, i innymi reliktami religii starożytnego Egiptu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz