Pierwsza część drugiego odcinka! Tytuł oznacza coś jak Przygoda przejścia. Widać, że nie brzmi to tak dobrze, jak po angielsku.
Adventures of Passage
N: Gdzie ja jestem?
A: Witaj, Nino
N: Kim jesteś?
A: Powinnaś raczej zadać sobie
pytanie: kim ty jesteś?
N: Jestem Nina Martin. Mieszkam w
USA. Urodziłam się siódmego lipca…
A: I tu powinniśmy stanąć. Moje
przypuszczenia się sprawdziły. Jesteś moją prawnuczką!
N: Nie. Musiała mnie pani z kimś
pomylić.
A: Niestety nie… Ale powinnaś się
teraz cieszyć!
N: Cieszyć się z czego? Z tego, że
leży gdzieś, sama nie wiem gdzie? To łóżko jest strasznie twarde! I jakaś
dziwaczka twierdzi, że jestem jej potomkinią.
A: Więc nie wiesz kim jestem?
N: Niestety, ale nawet jeżeli jest
pani królową Anglii, jedyne co chcę wiedzieć, to gdzie jestem?
A: Królową Sasów? Moja służba jest w
wyższej hierarchii społecznej niż ona.
N: Na jak długo zemdlałam? Gdzie są
rodzice?
A: Nie martw się, nie jesteś daleko
stąd, skąd przybyłaś.
N: Z hotelu?
A: Z hotelu? To by dużo wyjaśniało. Chodź
ze mną!
Amneris idzie szybkim
krokiem z Niną do końca korytarza. Bogini unosi ręce i układa w trójkąt, jak
Victor, a pod nimi osuwa się wejście do tunelu, gdzie wchodzą i wychodzą drugim
wyjściem. Teraz znajdują się w Grobowcu Tutenchamona.
A: Pokaż mi swoją
dłoń, Nino.
N: Skąd pani wie jak
mam na imię?
A: Jestem boginią
Amneris! Wiem prawie wszystko.
N: Boginią Am…
A: Pokaż mi swoją
dłoń!
Nina pokazuje swoją dłoń Amneris, a
ta porównuje z nią swoją. Na jednej znajduje się znak Anubisa, a na drugiej
nie.
A: Nie masz znaku. Inna krew
wmieszała się w drzewo rodu Horusa.
W tej chwili Nina zauważa na ścianie
grobowca ten sam znak.
N: Co to oznacza?
A: Widocznie nie ciąży nad tobą
klątwa.
N: Klątwa?
A: Nie martw się. Chodzi o klątwę w
dobrym znaczeniu. Powiedz mi, masz jakiś przydomek?
N: Przyjaciele mówią na mnie po
prostu Nina, chyba że chodzi o recepcjonistę z hotelu – on mówi na mnie panna
Martin.
A: Więc panna Nina Martin. To
wszystko wyjaśnia! Widocznie przeszłaś przez przejście.
Na razie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz