czwartek, 5 kwietnia 2012

IV cz czwartego odcinka - Adventures of Back


A –Kim ty jesteś?
H –Jestem okolicznym handlarzem. Usłyszałem krzyk.
A –Tak, krzyczałam, bo szukałam Strażnika.
H –I gdzie on jest?
A –On, on jest tam.
S –Proszę, pomóżcie mi!
A –Pomóż mi zanieść go do Avone!
H –Dobrze. Dobrze, już.

Znów u wróżki
W –Kto to jest?
A –To okoliczny handlarz.
W –Co on tu robi?
A –Pomógł mi przywieźć tu strażnika. Zawiózł nas swoim wozem.
H –W czymś jeszcze mam pomóc?
W –Nie, chyba nie.
H –Dobrze, w takim razie już pójdę. Spróbuję dowiedzieć się rano, co ze Strażnikiem.
W –Powiadomię cię, kiedy pójdę rano na targ po zioła lecznicze.
H –To ja już idę.
H wychodzi, ale po chwili wraca.
H –Z ciekawości, ile lat ma ten mur z obrazami bogów?
W –Około 300.
H –Dziękuję. Bardzo dziękuję.

Rano. Avone już wraca z targu.
A –Przyszłam dzisiaj wcześniej.
W –Powiadomiłam handlarza, który wczoraj ci pomógł, że Strażnik już czuje się lepiej.
A –A co z Niną?
W –Nie byłam dzisiaj jeszcze w jej pokoju.
A –W takim razie chodźmy.
Idą do sypialni Niny
A –Nino…
N –Amneris?
A –Nino, już ci lepiej!
W –To świetna wiadomość!
N –Co się stało? Gdzie jestem?
A –Za chwilę ci powiem. Teraz wstań i wypij proszę szklankę wody.
N –A Strażnik? Co ze Strażnikiem?
W –Rzeczywiście, chyba już do niego powinnam iść.
Avone idzie i po chwili krzyczy.
W –Amneris, proszę przyjdź!
A –Co się stało?
Amneris idzie do innego pokoju
W –Amneris, Strażnik, on, on, on nie żyje.

2 komentarze: